piątek, 6 kwietnia 2012

Obudziłam się bardzo wcześnie , gdy słońce wpadające przez okno do mojego pokoju raziły mnie w oczy .
Nie ma co . Taki piękny dzień , więc poranny jogging . Zerwałam się z łóżka budząc przy tym Małą Bestyjkę która obrzuciła mnie niezadowolonym spojrzeniem i lekceważąc moje kicianie odwrócił się do mnie dupą .
W jeszcze nie rozpakowanych walizkach znalazłam krótkie materiałowe szorty i siwą bokserkę z wyzywającym napisem . Związałam moje nieznośne włosy w wysoki niedbały kok i założyłam ulubione vansy .
Skradając się po cichu do drzwi nie zauważyłam Zayn'a siedzącego na poręczy schodów . Mało co nie dostałam palpitacji serca z przerzutkami .
- Tak wcześnie na nogach ?
- Zachciało mi się joggingu . Pewnie się zgubię , nie znam okolicy . Pobiegasz ze mną ? Wyszczerzyłam ząbki i zrobiłam minę kota ze Shreka .
- Prooooszę .
- No dobrze . Poczekaj minutkę . Odparł Zayn a ja usatysfakcjonowana pobiegłam do kuchni żeby napić się czegoś energetyzującego . Cały czas myślałam o Harrym i tym co zrobił wczoraj wieczorem . Zarumieniłam się na wspomnienie wczorajszego pocałunku , to było takie . .
- No to w drogę . To że jesteś siostrą mojego przyjaciela nie oznacza że dam ci fory . To  będzie ciężki bieg dla Ciebie . Przerwał moje rozmyślania
- I vice versa . Rzuciłam pewna siebie i wyszłam z domu za Zaynem .
Biegaliśmy żartując sobie z Nialla  przez jakieś czterdzieści minut , a mnie zachciało się rywalizacji .
- Co powiesz na mały wyścig ? Od tego drzewa do naszej bramy . Ale wiesz jak wymiękasz to spoko .
Zayn parsknął śmiechem i wywrócił oczami .
- Skoro lubisz przegrywać . Powiedział bezczelnie i poprawił sznurówki swoich adidasów .
- To na trzy . Stanęłam po prawej stronie Malika i szczerząc się zaczęłam odliczać .
- Raz , dwa , trzy . Zayn biegł bardzo szybko , a ja wyprzedzałam go o jakiś metr . Gdy zbliżałam się do celu wpadł mi pod nogi jakiś pies a ja gruchnęłam na asfalt jak długa . Chłopak uklęknął obok mnie i pomógł wstać
- Sheenea ? Żyjesz ? Ale zaliczyłaś glebę .
- Zostaw mnie . Odsyknęłam patrząc na swoje pozdzierane do krwi kolana .
- Oj nie gniewaj się , chodź do domu . Trzeba ci to oczyścić i przykleić plasterki .
Wstałam dosyć niezgrabnie , ponieważ bardzo piekły mnie pozdzierane miejsca . Zrobiłam minę męczennicy  na co Zayn wziął mnie na ręce . Zakręciło mi się w głowie gdy poczułam jego dłonie na swoich biodrach i zapach jego niesamowicie męskich perfum .
- Ale ja jestem bardzo ciężka . Próbowałam protestować , ale on i tak swoje .
Zarzuciłam mu ręce na szyję i uśmiechnęłam się .
- Ohh Malik .ty mój bohaterze .
- Ohh Shee ty niezdaro .
Parsknęliśmy śmiechem i narobiliśmy niezłego hałasu wchodząc do domu tylnymi drzwiami . W kuchni zastaliśmy wszystkich członków 1 D z nieco zaspanymi minami . Pierwszy dopadł do mnie Niall .
- Shee , co ty wyrabiasz ? Cała jesteś ? Trzeba z tobą jechać do szpitala i zszyć te rany . O boże ojciec mnie zabije , miałem cię pilnować !
- Uspokój się Nialler , ona ma tylko zbite kolana . Weź usiądź chłopie i coś zjedz , a nie panikę siejesz . Powiedział mój wybawca stawiając mnie na blacie szafki Harry spojrzał na mnie z lekką urazą w oczach i obrzucił takim samym spojrzeniem Zayna .
Nie rozumiałam jego zachowania , może się nie wyspał ? Ahh uświadoiłam sobie , że .. Hazza był zazdrosny  O mnie ?
Uśmiechnęłam się do niego lecz gdy tylko Liam polał mi wodą utlenioną kolana skrzywiłam się boleśnie .
- Au au au au to booli .
- Nie dramatyzuj , to tylko lekkie zdarcie . Odparł bezlitośnie Liam , tylko Malik okazał nieco współczucia . Objął mnie ramieniem i poczochrał po włosach . Z wdzięcznością wtuliłam się w niego , doszło mnie ciche prychnięcie Harrego który dosyć głośno puścił łyżkę na blat stołu .
Po zaklejeniu plasterkami moich biednych kolan udałam się do mojego pokoju . Zamierzałam się przebrać , ściągnęłam z siebie szorty i bokserkę i szukając czegoś wygodnego w torbie usłyszałam pukanie do drzwi .
- Proszę . Zupełnie nie przejmowałam się tym że jestem w bieliźnie , ale mój gość był nieco zmieszany moim wygladem .
- O Zayn , to ty .
- Chłopaki kazali ci przekazać że idziemy na jakiś wywiad więc zostaniesz sama do wieczora .
Wygięłam usta w podkówkę i zarzuciłam na siebie miętową sukienkę przed kolana .
- No dobrze , lećcie .

* * *

Spacerowałam po okolicy . Miałam w głowie kompletny mętlik . Byłam tu niecałe dwadzieścia cztery godziny a o moje względy zarywało dwóch mega przystojnych , wspaniałych chłopaków .
Nagle zauważyłam znajomą mi postać . Zatrzymałam się i już chciałam się odwrócić , gdy ON do mnie podszedł .
- Sheenea , nawet nie wiesz jak długo cię szukałem . Tęskniłem . Odparł  i złapał mnie mocno za ręce . Wydałam z siebie cichy jęk i spojrzałam w oczy Damiena . Czaiła się w nich złość i brutalność .


NOWY BOHATER

Damien - Dziewiętnastoletni ex chłopak Shee . Zostawiła go po tym jak po raz pierwszy podniósł na nią rękę . Damien miał wielokrotnie problemy z prawem , a każdą swoją dziewczynę traktował jak własność .
Jest modelem .



czwartek, 5 kwietnia 2012

Wkroczyłam do domu za przepychającymi i żartującym chłopakami . Uklęknęłam na podłodze i wypuściłam moje maleństwo z klatki . Sol od razu zaczęła miauczeć i domagać się pieszczot .
Harry widząc kota zrobił minę typy " słiiit " i z totalnie maślanymi oczami zaczął wołać Sol .
- Kici kici śliczności , chodź do tatusia .
- Już idę kochanie . Zamruczał Louis wyłaniając się zza jego pleców i parsknął nie opanowanym śmiechem do którego ja dołączyłam . Lou objął Harrego za szyję i przytulił się do niego .
- Oho Larry Time . Ale oddawajcie moje maleństwo , ona jest głodna .
 Szukając w zielonej torbie miseczek dla kotki obserwowałam chłopaków . Byli tacy naturalnie w stosunku do mnie , byłam tu dopiero dziesięć minut , a oni już mnie akceptowali .
Stłumiłam śmiech patrząc na poprawiającego fryzurę Zayn'a i wykrzywiającym się za nim Liam'a który naśladował  poczynania tamtego.
- Gdzie jest kuchnia ?
- Zaprowadzę Cię - Wyrwał się Harry i łapiąc mojego kota na ręce otworzył wielkie białe drzwize słotymi klamkami .
- Witaj w królestwie Niall'a . Że tak powiem , uprzedzam abyś nie zbliżała się do jego szafki ze słodyczami .
Podłączył do niej pastucha i można doznać uszczerbku na zdrowiu .
Spojrzałam na Harrego i wyszczerzyłam ząbki .
- Tak , to do niego podobne . W domu terroryzował wszystkich jak ktoś zabrał mu jego kochane ciasteczka . Raz chciał mi odgryźć rękę gdy zjadłam jego porcję jedzenia z Nandos .
- Wierzę - odparł Harry i postawił Sol na blacie jednej z szafek .
 Pomógł mi zrobić miejsce dla kota i przyszykować jedzenie dla wygłodniałego stwora ( czyt. Kot xd ) .
- Chodź pokażę ci Twój pokój . Malowaliśmy i urządzaliśmy go cały zeszły czwartek . Just for you
Przeklęty , był taki ładny gdy się tak przymilał . Daj se spokój Shee , on ma dziewczyn na pęczki , a ty patrzysz się na niego jak na obrazek .
Minęliśmy chłopaków którzy zaciekle kłucili się co będzie na kolację .
Hazza zaprowadził mnie na piętro i wskazał kremowe drzwi z napisem Sheenea .
Wzruszyłam się , zrobili to dla mnie . Pchnęłam lekko drzwi i zajrzałam do pokoju , wszędzie królował mój ulubiony fioletowy i miętowy kolor na środku pokoju stało wielkie łóżko z metalowymi nogam i baldachimem .
Na jasnej drewnianej podłodze leżał wysoki perski dywan . Jęknęłam z zachwytu i wparowałam do pokoju  po czym ściągając balerinki wskoczyłam na łóżko i zaczęłam po nim skakać jak jakaś nie teges śmiejąc się dziko . Usłyszałam chichot Hazzy , ukarałam go rzucając w niego poduszką .
- O  Ty , wiesz w kogo rzuciłaś ? W Hazze Stylusia . To nie wybaczalne .
Rzucił się na mnie całym ciężarem swojego ciała i wywalił na materac . Biliśmy się chwilę poduchami aż nie usłyszeliśmy krzyku Louisa z salonu .
- Zayn mnie bijeeeee ! Spojrzałam na Harrego unosząc zabawnie lewą brew .
- Oni tak na poważnie się leją ? Loczek tylko wywrócił oczami i wstając powiedział tylko .
- Witaj w moim świecie

* * *

Nie mogę uwierzyć . Leżę w swoim nowym pokoju z kotem na kolanach z One Direction pod jednym dachem . Ja to mam szczęście . Wyszczerzyłam się sama do siebie i wtuliłam wygodnie w poduszkę .
Nagle usłyszałam ciche brzdąkanie w sąsiednim pokoju i cichy śpiew jednego z chłopaków .

he light shines
It's getting hot on my shoulders
I don't mind
But this time it doesn't metter
Couse your friends they look good and you look better

Don't you know all night

I've been waiting for a girl like you to come around, round, round

Under the lights tonight

You turned around and you stole my heart
With just one look
When I saw your face
I fell in love
It took a minute girl to steal my heart, tonight
With just one look, yeah
I've been waiting for a girl like you


Nie byłabym sobą gdybym nie wstała i nie wyszła na korytarz słuchając tego kogoś pod drzwiami .
Po ciemku przyświeciłam sobie telefonem i przeczytałam napis na drzwiach . Aha , to pokój Harrego .
Nagle poczułam coś na swojej nodze . Coś zimnego mnie dotknęło a ja wydałam z siebie cichy okrzyk .Ahh to kot . Od razu śpiew za drzwiami umilkł i pojawił się w nich pół nagi Styles . Stał w spodenkach od piżamy a ja szczerząc się jak głupia nie mogłam oderwać od niego wzroku . Parsknęłam śmiechem by przerwać krępującą ciszę
- Pomyliłam pokoje . Przepraszam że Cię niepokoję . Dobranoc
Już chciałam się odwrócić i wrócić do pokoju gdy Harry złapał mnie za rękę i przyciągnął do siebie .
Dech mi zaparło gdy zobaczyłam jego usta tak blisko swoich . Przymknęłam oczy gdy on złożył pocałunek na moich gorących wargach . Słodką chwilę przerwało natarczywe miauknięcie Sol . Oderwałam się od Hazzy i pomknęłam do pokoju porywając z podłogi fuczącą kotkę .
- Co Ty robisz Shee ?
Położyłam się na plecach i spojrzałam na baldachim nad sobą .
- Kompletnie mnie pojebało .
Stałam w hali przylotów i byłam kompletnie oszołomiona . Pierwsze wrażenie i zachwyt Londynem minęły gdy po odebraniu bagaży ujrzałam istną dżunglę . Tłum ludzi bez przerwy napierał z każdej strony przy okazji potrącając mnie i moje bagaże . Wzrokiem szukałam Nialla . Gdzie on jest ? Pewnie objada się w bufecie albo wogóle o mnie zapomniał jest gdzieś z zespołem zamiast mnie eskortować do samochodu . Nieźle wpieniona ruszyłam z całymi tobołami i zniecierpliwioną Sol w klatce na jeszcze bardziej o ile to możliwe zatłoczony parking . Postanowiłam przedzwonić do Żarłoka i mu wygarnąć . Co on sobie kurde wyobraża ?  Już wyjęłam telefon z kieszeni gdy nagle ktoś złapał mnie za ramię . Odwróciłam się na pięcie z szerokim uśmiechem i gdy zobaczyłam nieznośnego bracholka rzuciłam mu się na szyję .
- Pogięło Cię ? Tak na dzień dobry straszyć młodszą siostrę ? Serca nie masz ?  Wybełkotałam w jego koszulę z lekką pretensją .
- A ty zawsze , nawet na dzień dobry musisz tyle paplać ? Wyszczerzył się Niall i mocno mnie przytulił . Nie powiem że nie , tęskniłam za nim od czasu gdy dołączył do One Direction widziałam go tylko raz czy dwa .
- Cieszę się że cię widzę Shee . Odparł , lecz gdy zobaczył górę moich bagaży mina mu nieco zrzedła 
- Kobieto , na co ci tyle rzeczy ? Co ty tu masz ? My w piątkę nie mamy tylu ubrań co ty w tych walizach .
Oczy mi się zaświeciły , miałam spotkać ekipę 1D . Najpopularniejszy brytyjski boysband . Nie mogłam się doczekać . Wspólnie zanieśliśmy moje rzeczy do auta . Nie byle jakiego auta . Czarny piękny Land rover wyróżniał się na tle jeżdżących wszędzie żółtych taksówek .
- No Stary , ale się dorobiłeś . Odparłam z dostrzegalną nutą zazdrości i usadowiłam się na przednim siedzeniu z Sol na kolanach . Prychała na mnie , nic dziwnego że moje kochanie było zdenerwowane . Siedem godzin lotu z LA w ciasnej klatce dało się jej we znaki .
- A ten kot ? Mogłaś go sobie oszczędzić i zostawić w domu . Po co ci on ?
- Przyjaciół się nie zostawia Nialler .
- Aha . Przynajmniej Hazza się ucieszy , kocha koty .
- Oho , czuję konkurencję . Byle nie sprowadził mojej kici na złą stronę . Ja mu nie oddam mojego skarbeczka maleńkiego koteczka . Odparłam słodziutkim głosem do kota żeby zirytować Horanka . Udało się , resztę drogi nic się nie odzywał a ja paplałam o wszystkim . O domu , o moim stypendium o naszych wspólnych znajomych i o tym co się wydarzyło gdy go nie było .
Nagle przycichłam i zapadłam się w wygodne siedzenie samochodu, ogarnęła mnie niepewność .
- Co jest ? Zapytał Niall po chwili milczenia .
- Braciszku , czy ja ci nie będę zwadą ? No wiesz , nie musisz mnie pilnować i trzymać pod swoim dachem .
A poza tym , czy Oni mnie polubią ? Ostatnie zdanie niemal wyszeptałam i utkwiłam wzrok w chłopaku .
Niall z tą swoją słodką minką pogłaskał mnie po głowie i uśmiechnął się szeroko .
- Kochana , nawet nie wiesz jaki chaos wywołałaś tym że do nas się wprowadzasz . Nasz dom był pierwszy raz od miesiąca sprzątany , a chłopaki niemal skakali z radości że ktoś im będzie gotował obiady , a nie tylko fast foody . Bo będziesz , no nie ?
- Materialiści . Odburknęłam rozchmurzona i poprawiłam swoje niesforne kasztanowe włosy . Wyjęłam z torebki błyszczyk i przejechałam nim usta . No , wyglądałam znośnie .
- Więc Niall ? Daleko jeszcze ? Gdy przejeżdżaliśmy obok Big Bena mało nie wypadłam przez okno . Oczywiście braciszek skitował to parsknięciem śmiechem a ja z facepalmem na twarzy wyprostowałam się na siedzeniu . Gdy dojechaliśmy do najbardziej prestiżowej dzielnicy Londynu zastanawiałam się kto tu może mieszkać oprócz 1D . Madonna ?
Gdy Nialler zaparkował na podjeździe przed wypasioną willą wygramoliłam się z samochodu
 - Po tej całej podróży dupa mnie boli . Wypaliłam bezczelnie i usłyszałam głośny śmiech za plecami . Zobaczyłam czterech chłopaków którzy wyszli mnie powitać .
- Już ją lubię . Parsknął gościu ubrany w czerwone rurki i koszulkę w paski .
To był Louis , ahh Shee zachowaj spokój , oddychaj . To tylko jeden z One Direction , ogaruu .
Podeszłam do chłopaków i z każdym z nich przybiłam piąteczkę . Nogi drżały mi jak z waty .
- Cześć , jestem Sheenea , ale mówcie mi Shee . 
- Witaj w domu Shee . Powiedział wesoło Harry , a mnie lżej się zrobiło na sercu . Chyba zostałam przyjęta do Directioners Family .


To mój pierwszy blog , więc proszę o wyrozumiałość . Komentujcie szczerze , czy Wam się podoba czy nie
Buziaki

Bohaterowie .

Sheenea jest siedemnastoletnią przyrodnią siostrą Nialla . Po uzyskaniu stypendium na University College London, King's College wprowadza się do domu One Direction . Sheenea Horan jest wszechstronnie uzdolnioną , nieco lekkomyślną dziewczyną . Nie lubi kłamstwa i fałszu .
Uwielbia żartować i imprezować . W przyszłości zamierza zostać prezydentem UK ; d


 Chłopaków z One Direction chyba nie muszę opisywać . Każdy ich kocha więc wiadomo . Więc dla tych którzy nie wiedzą w skład 1D wchodzą Harry Styles , Niall Horan , Liam Payne , Zayn Malik i Louis Tomlinson .